Kama
Kama to przykład zmarnowanego psiego życia. Trafiła do nas w wyniku interwencji, a z powodu toczącego się postępowania sądowego nie może zostać adoptowana. Niestety, takie sprawy sądowe mogą ciągnąć się latami, co oznacza, że nie wiemy, czy Kama kiedykolwiek będzie
Fernando
Fernando jest grzecznym towarzyszem, który kocha spokojne chwile w towarzystwie bliskiej osoby. W grudniu 2023 roku udało mu się przeprowadzić do domu tymczasowego, w którym odżył i cieszy się życiem.
Tanger
Tanger szuka domu stałego lub tymczasowego. Tanger, po 4 latach w schroniskowym boksie, trafił do hoteliku, gdzie odnalazł upragnioną ciszę i spokój. Koszt pobytu Tangera w hotelu to 1200 zł miesięcznie. Do tego dochodzą koszty karmy i ewentualnego leczenia. Prosimy o
Jaś
Jaś od sierpnia 2024 roku przebywa pod opieką naszej fundacji. Ma wspaniały dom i opiekę, a my wspieramy go w kosztach leczenia. Jasiu trafił do schroniska już jako senior i spędził tam ponad rok. Był ewidentnie zaniedbany, zlękniony, a z
Hodor
Hodor 5 lat spędził w schronisku w Warszawie. W październiku 2024 roku trafił pod skrzydła naszej fundacji. Nie szukamy dla niego innego domu, ale wspieramy go w kosztach leczenia i utrzymania. Miłość Hodora i Pani Krystyny, jego opiekunki, kwitnie, w związku
Tetris
Tetris jest przesłodkim maluchem i, choć jego metryka mogłaby sugerować coś innego, nie wygląda ani nie zachowuje się jak senior. Jest w nim mnóstwo radości życia i energii – wesoło hopsa na spacerach, jest aktywny, bawi się zabawkami. Uwielbia mizianki
Diuna
Diuna seniorką jest tylko na papierze. Ona czuje się jak szczeniak i tak się zachowuje. Jest wesoła, chętnie spaceruje, bawi się zabawkami.
Rechotka
Rechotka została adoptowana w wieku 8 lat ze schroniska w Warszawie w 2017 roku. W lutym 2024 roku opiekunka Rechotki skontaktowała się z wolontariuszami z prośbą o pomoc. Rechotka ma 15 lat podupadła na zdrowiu a jej opiekunka jest też
Kusy
Kusy to uroczy psiak w średnim wieku, którego los nie oszczędzał, a jednak na widok znajomych osób od razu zrywa się na nogi i chcę się przywitać. Nasz podopieczny uwielbia być głaskany, jest otwarty na ludzi i po prostu lubi
Misza
Misza przebywa w domu tymczasowym od 5 grudnia ubiegłego roku. W schronisku zaczął się poddawać, nie chciał chodzić na spacery, schudł bardzo, musieliśmy znaleźć dla niego nowe miejsce. Jego wolontariuszka Ola podjęła się opieki nad Miszą i wzięcia go do siebie.