Wspominamy tych, którzy odeszli. Jak poradzić sobie ze śmiercią zwierzęcia?
Listopad to czas, gdy myślami wracamy do tych, którzy odeszli. Dotyczy to wszystkich, którzy byli nam bliscy, ludzi i zwierząt. W ubiegłym roku pożegnaliśmy 19 naszych podopiecznych: Norisa, Klawesyna, Miriel, Big Terrego, Czosnka, Kaiko, Kasię, Ami, Margo, Mimi, Bukietkę, Flapa,
Podsumowanie października
To pierwsze takie podsumowanie miesiąca w historii fundacji
Tolkien nowym rezydentem fundacji!
Ta wiadomość zdecydowanie zasługuje na adnotowanie. Tolkien znalazł do! Tak, to nie jest sen… Po trzech latach spędzonych w schronisku i licznych akcjach promocyjnych, w końcu nadszedł ten moment. Telefon w sprawie Tolkiena wreszcie zadzwonił. Tolkien jest ofiarą wypadku, w wyniku
Witek
Witek został rezydentem Fundacji – nie szuka innego domu, ale wspieramy finansowo jego leczenie 🙂
Arya
Historia Aryi jest bardzo smutna. Pewnego dnia przybłąkała się do gospodarstwa na wsi pod Warszawą i wkrótce oszczeniła Gospodarz miał już swoje psy i problemy, które go przerastały. Arya i jej syn Klusek mieszkali w stodole, pan opiekował
Tetris
Tetris jest przesłodkim maluchem i, choć jego metryka mogłaby sugerować coś innego, nie wygląda ani nie zachowuje się jak senior. Jest w nim mnóstwo radości życia i energii – wesoło hopsa na spacerach, jest aktywny, bawi się zabawkami. Uwielbia mizianki
Podsumowanie września
Powiedzcie nam, jak to się stało, że lato tak szybko sobie poszło i nastała jesień? Musimy mobilizować siły, żeby przed zimą znaleźć domy tymczasowe dla psów ze schroniska i kotów z ulicy, które czekają
Historia ku przestrodze
Wydajemy nasze koty tylko do domów z osiatkowanymi oknami/balkonami. Sporo adopcji przez ten wymóg nie doszło do skutku, wielu osobom się wydaje, że upilnują, że barierka jest wysoka itd. To nieprawda. Wystarczy chwila
Pożegnanie Klawesyna
Dopiero co świętowaliśmy trzecie fundacyjne urodziny Klawesyna, a już przyszło się pożegnać z tym wspaniałym, wyjątkowym, walecznym kotem. O Klawesynie można napisać wiele ale najlepiej zawsze umiała pisać o nim jego opiekunka, Asia, więc to jej słowami pozwalamy sobie pożegnać